Czas rozliczeń
Coraz mniej zostaje czasu na rozliczenie się z fiskusem, czyli złożenia zeznań podatkowych. Doskonale widzą o tym niemal wszyscy podatnicy, ale na przykład studenci już niekoniecznie. Słusznie zauważył jeden ze studentów, który stwierdził, że marzec jest nie tylko miesiącem kończącym sesję egzaminacyjną, ale także czasem na składanie zeznań podatkowych przez studentów. Do końca lutego każdy pracujący żak powinien otrzymać PIT-11, który sumuje jego finansowe dokonanie w okresie rozliczeniowym i na tej podstawie powinien rozliczyć się z fiskusem. Być może dla niektórych żaków jest to zaskoczenie, ponieważ najczęściej ich dochody ograniczają się do kieszonkowego rodziców, kredytów studenckich i stypendiów, ale są też tacy, którzy dorabiają. Jeżeli tego nie potrafią zrobić, a trzeba zakładać taka możliwość istnieje, to problem rozwiąże doradztwo finansowe, a więc firmy, które profesjonalnie zajmują się tym problemem.
- Bardzo trafnie określił całą sytuacje jeden ze studentów, który stwierdził, że: „martwię się na zapas, bo lubię wiedzieć na czym stoję. Mam długi do spłacenia u lokalnej mafii (rodzony brat) i muszą racjonalnie gospodarować przychodami i wychodami, aby nie narobić sobie odchodów” – koniec cytatu. Właśnie martwić się trzeba o swoje finanse, żeby później nie mieć kłopotów z fiskusem. Co więc należy czynić, aby prawidłowo się rozliczyć? Są takie programy w sieci i bez trudno można do nich dotrzeć, ale jeżeli ktoś nie ma pojęcia jak się do tego zabrać najlepiej skorzystać z pomocy firm zajmujących się rozliczeniami podatkowymi. Czyli wspomniane doradztwo finansowe. Na przykład jeden ze studentów dziwi się, że po obliczeniu swoich dochodów, a zarobił w okresie rozliczeniowym około 10 tysięcy złotych, będzie musiał dopłacić do tego interesu. Student ten nie powiedział w jaki sposób zarobił tę kwotę. Jeżeli była to umowa o pracę, na zlecenie lub umowa o dzieło firma, która go zatrudniała z pewnością potrącała mu zaliczkowo podatek i dopiero po rozliczeniu okaże się czy będzie miał zwrot podatku czy też będzie musiał dopłacić do tego interesu. Jeżeli kwota, którą student zarobił w okresie rozliczeniowym za rok 2010 nie przekroczy 3091 zł, to wówczas może liczyć na zwrot nawet 556 zł. Natomiast studenci, którzy nie mają żadnych dodatkowych przychodów prócz stypendiów, a także świadczeń otrzymywanych z tytułu odbywania studenckich praktyk zawodowych, na które skierowała ich uczelnia, nie muszą składań zeznań podatkowych. Ale tylko w przypadku jeżeli kwota ta nie przekroczyła 2 280 zł. Studenci powinni też pamiętać o uldze podatkowej za korzystanie z internetu. Najwyżej mogą sobie odliczyć 760 zł rocznie, ale tylko w przypadku, jeżeli na fakturach figurują ich dane osobowe -stwierdził doradca finansowy.